Hej, hej, hello! ^^
Dzisiaj na samym początku posta witam was w iście wspaniałym humorze! Czemuż to jestem taka zadowolona? A temu, że... SIOSTRA ZAŁATWIŁA MI CZTERY PORY ROKU (których recenzję pisałam post wcześniej)! Nareszcie czas będzie upływał normalnie. :') No, no, no, no! Nie rozczulam się już, zaczynamy posta. cc;
Dzisiaj na samym początku posta witam was w iście wspaniałym humorze! Czemuż to jestem taka zadowolona? A temu, że... SIOSTRA ZAŁATWIŁA MI CZTERY PORY ROKU (których recenzję pisałam post wcześniej)! Nareszcie czas będzie upływał normalnie. :') No, no, no, no! Nie rozczulam się już, zaczynamy posta. cc;
VEGA
Wrotki. Alexandra coś się nie uśmiecha.
Familia. Urodziny się szykują.
Pierwszy George. To już dziecko.
Zrobiły mu się jakieś "zacieki" (?) na twarzy. Kto wie jak to usunąć? A może przejdzie z wiekiem?
Dzióbek.
Serioo? ;-;
Całe szczęście dzielny Leighton opanował ogień.
Chloe to już nastolatka! Ładna. ^^
Urodziny mamci.
Babunia już.
If you know what I mean.
Urodziny! :)
Dziadziuś. Zadbany dziadziuś.
A George imprezuje na Festiwalu Lata. Zjadłabym takie lody. *u*
Dzisiaj mniej screenów, bo jest już późno. Za to dalsza część na pewno jutro. cc; Mam nadzieję, że wam się spodoba. XD A plan jest taki... Ćśś, nic nie mówię.:D No to w takim razie...
Do napisania!



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Miłego komentowania. XD
Możesz polecić mi swojego bloga. C: