Witam was ponownie!
Już 50. notka na tym blogu, woow. *-*
A jutro są moje imieniny, mam nadzieję, że z tej okazji wyciągnę mamę na miasto. :")
Dzisiaj znowu Hathaway, ale z racji tego, że zamierzam zrobić rodzinę z Dwójki, a z Czwórki mam już prawie gotową fotorelację (xd), to trochę z nimi przystopujemy. Ale spokojnie, nie na długo!:D
Właściwie, to już koniec 'ogłoszeń parafialnych' więc lecimy!
HATHAWAY
Rodzice uczą bliźniaczki chodzić.
A potem też mówić.
I jeszcze korzystanie z toalety.
Ashley się zestarzała:)
Ale wygląda prawie tak samo XDD
Pora na Gerarda.
Im chyba starość nie szkodzi. :"))
Ariel..
Zdjęłam jej kolczyki w wardze, ale nadal jest śliczna <33
I jeszcze córunia Ashley, Carly:)
Śliczna ^^
Dziewczyny się zaprzyjaźniły
A takiego sobie zwierzaczka mają.
Ładne to zdjęcie ♥
Tradycja halloweenowa, wycinanie dyń!
Nastrojowo się zrobiło :v
Oj Gerard, Gerard... tak to jest kiedy rozwalasz dynie na Halloween.
A te dwie chodzą po cuksy *o*
Urodzinki!
Piękna Suzy po urodzinach. <33
Zrobiłam jej różowe końcówki, bo planuję, żeby w przyszłości miała całe włosy w podobnym kolorze.:D
To nie będzie grzeczna nastolatka.
Jeśli nie pamiętacie, Nick był wymyślakiem, a co z tym idzie - jego córka też jest:)
Wiewiórka zwiała, więc oto nowa świnka morska!
Ashley odchodzi:(
To moja pierwsza simka w życiu, którą miałam od urodzenia do śmierci :V
No dobra - przyznaję się: to zrobiłam specjalnie.:')
No ale wiecie... takie dziecko bez rodziców samo na świecie trochę smutno.:(
Urodziny bliźniaczki!
Starsza Sharon.:)
Teraz Maureen.
Ale śliczna omgomgomg <3
Z racji ostatnich wydarzeń (a właściwie nowych dodatków XD) wysłałam ich na wakacje do Al Simahary.
Szukamy przygód :u
Skrzynka!
Ta mina jest PRZEsłodka <33
Tylko Suzan zwiedza, reszta odpoczywa
Na targu
Nowy grobowiec do odkrycia:)
Otwieramy, otwieramy
Ciężkie życie
Aaa, pali się!
Uff...
Drzwi się zatrzasnęły
A to już później - mumia Rajmund wyszła...
...i pobiła Suzan! ;o
Ostatni dzień wyjazdu.
Kiełbaski omnomnom
Łapaj!
I już w domciu
Na bal <33
Odwiedziny u chłopaka, z którym była na balu; nawet nie wiem, jak się nazywa, ale to jakiś z gry:')
Kissek
Suzie poszła na wagary - była na obiedzie w barze i w karaoke!
A to pamiątka z tych wagarów - śliczne zdjęcie <33
Rodzicom niezbyt się to spodobało. (A Ariel w ciąży)
A to mały Jeffrey! :)
Obecny dom jest za mały, to znaczy - przeprowadzka!
Pa Twinbrook!
Dzień dobry nowy domku w Isla Paradiso!
I to już tyle.:)
Jak już mówiłam, w kolejnej notce albo rodzinka z Czwórki, albo z Dwójki - piszcie, co byście woleli.:))
A tu jeszcze obiecane drzewko (bez Jeffrey'a, bo robiłam je wcześniej):
Fajne? Robiłam takie coś pierwszy raz. XD
Do napisania!






































































Drzewko wyszło naprawdę dobrze, jak na 1 raz. :) Ja próbowałam coś takiego zrobić, ale się poddałam po 3 próbach.. xD
OdpowiedzUsuńJaka piękna rodzina. ;D
OdpowiedzUsuńTo dzieci można spalić?! Ja dawno nie próbowałem, ale jak to robiłem, to ciągle je teleportowało i zabierała je opieka społeczna. :|
Jaki piękny ten nowy dom, omygy. :D
Ashley [*] Ja tam nigdy nie miałem Sima od kołyski aż po grób :v
Ale Ariel jest śliczna! ♥_♥
Ojej ale się cieszę *-* Taki nikły obrazeczek z takiego niszowego bloga jak mój widnieje na twoim blogu i to po raz drugi! :D Dziękuję :*
OdpowiedzUsuńJej wszyscy są tacy piękni i to oryginalnie piękni <3 ale moją ulubienicą jest Suzan <3 Cudny jest ich nowy domek taki nowoczesny :D
Ja jak najbardziej jeestem za dwójką <3
Uh, jestem tu pierwszy raz, dzięki za zostawienie komentarza u mnie na blogu c: Po długej przerwie wróciłam do blogowania, zajrzysz?:) http://dzien-jak-codzien-soldier.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŚwietny post ;p
/V