piątek, 24 czerwca 2016

43. HATHAWAY - CZĘŚĆ 7


Heyhey!
Jak tam po zakończeniu?:) U mnie, jak mówiłam, średnia 4,61, więc nie jest źle.
Opowiem wam jeszcze historię z dzisiaj. XD
Kupiliśmy dla każdego nauczyciela róże i przynieśliśmy je do szkoły, ale okazało się, że większości dzisiaj nie ma. :') Więc ja, jako gospodarz, musiałam coś zrobić z tymi kwiatami. Połowę daliśmy wychowawczyni, a drugą połowę daliśmy jakimś randomowym osobom z korytarza. XD
I ja, i moja kol, podeszłyśmy do woźnej i takie: "Noo, my chciałyśmy dać pani kwiatki". :"D
Koniec szkoły z miłym akcentem... Jeszcze tylko jutro mam ostatni dodatkowy angielski, a reszta to odpoczynek. I tak do września. XD
A tak w ogóle, piję sobie teraz herbatę *zwariowałaś?! JEST 30 STOPNI!*, moją ulubioną - Earl Grey + masa cytryny.:) Ale to nie najgłupsza rzecz, jaką zrobiłam... Najgorszą rzeczą było pójście na pizzę. Nie, że mam coś do jej smaku, ale w pizzeri było tak gorąco, że myślałam, że się tam rozpłynę. :x
Haha, no i to chyba tyle w tym wstępie. :') (wiecie, że uwielbiam się rozpisywać)

HATHAWAY


Relaks w basenie. :D


Plażing, smażing... ale w nocy.


Król i królowa balu! ♥


A to opiekunka, która przyszła do Gerarda... a, nie. Chyba jednak do psa.


Jadą na wycieczkę. XD


No fajne miejsce im wybrali.


najs


A potem na Festiwal Wiosny (chyba)


omg, moje ukochane wrotki! :')


'ignoruję cię' dens


'nie ignoruję cię' dens


I tradycyjna fotka


NO MORE PHOTOS PLZ


Rodziców nie ma, ale dobra Ashley i tak odrabia lekcje


Trzeba zrobić kolację


Ponętnie


I to 'zajadanie się' hamburgerem... czy coś


Siostrzeńcem też musi się zająć


Szczęśliwy dzieciak 


Dog hates bath


ona jest taka wiotka


hha muskuł


nie miała co robić w domu


'Girl in the mirror' wersja: Ashley


Tymczasem śnieg spadł w wiosnę


zabawy teleskopem


A kuku!


Rodzice wrócili z darmowych wakacji... i mama od razu do Gerarda:)



Pary już się pogodziły:))


A to komornik, bo zapomniałam zapłacić rachunki:')


'zostańmy przyjaciółmi'
nie spodobało mu się to


ale zajął się swoją loszką


ostatnie chwile młodości


A tutaj Dzień Miłości (sry tylko takie mam zdj xd)


Aurelia&Cruz ♥


Sandra&Mark ♥


a potem pojechał na jakąś imprezę
(zawsze ignoruję te zaproszenia ale teraz postanowiłam przyjąć)


ale była nudna


więc wrócił do domu
*art*


przydałoby się zapłacić rachunki


Paparazzuch zmarł przed domem


Aurelia do kariery potrzebowała umiejętności "Ogrodnictwo". więc zrobiłam jej ogród


Good job



Urodziny Mark'a


Dziadek już



Sandi też się starzeje


:)



A także Gerard


Słodki z niego dzieciak<:)


(prawie) cała rodzina


dawno nie ćwiczyła, więc ją trochę poganiam hehe


Bica mam


z racji tego iż Gerard to artysta...


... ale mama dba o rozwój umysłowy i uczy logiki


A to Ichigo


Mark dostał prośbę o uczenie jakiegoś nastolatka


Urodzinki Diam:)

I to już będzie tyle dzisiaj.:)
Czy coś jeszcze dodam w tym tygodniu? Nie obiecuję, ale postaram się.
Więc bye, bye! ^^
Do napisania!

4 komentarze:

  1. Ahhh, te wycieczki szkolne w Simsach na cmentarz, zawsze mnie to bawi. xD Muszą być mega interesujące ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ten moment kiedy pojawi sie powiadomienie: "Ashley właśnie dostała nagrodę na wycieczce do mauzoleum" :D

      Usuń
  2. ja tam bym wycieczką do cmentarnych katakumb nie pogardziła! ale się duża rodzinka zrobiła, Aurelia i Ashley to jak dwie krople wody, tylko że kolory włosów inne (ha! jak w tej bajce "Księżniczka i Żebraczka") :o Gerard faktycznie słodki<3
    buzi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedyne mauzoleum jakie zwiedziłam to Ho Chi Minha w Sajgonie :")
      A co do podobieństwa, to mogę tylko powiedzieć, że niedługo pojawi się ktoś jeszcze bardziej podobny:)

      Usuń

Miłego komentowania. XD
Możesz polecić mi swojego bloga. C: