Hellou.
Ach, nareszcie nadeszła upragniona przez nas wszystkich przerwa świąteczna! Nie będę musiała więcej nadrabiać! :D
Ale żeby nie było tak miło, najbliższe dwa dni, na 17:00, do kościoła... i to akurat na takie msze, które trwają kilka godzin. ;x
Jakoś może się to zniesie, zwłaszcza, że jeszcze do końca nie wyzdrowiałam. XD
Mam nadzieję, że przynajmniej na części simowych blogów pojawi się chociaż jeden post z tej okazji. c: (chodzi mi o Wielkanoc; przerwę Wielkanocną)
Co do Hathaway'ów, materiału mam dużo, także dużo postów się szykuje, yaay!
HATHAWAY
Żonka go trochę wystylizowała.
Ulepimyy dziś bałwana?
Świeżo upieczone małżeństwo cieszy się zimą.
Pan Bałwan.
Pirueciki.
Mamcia Cruz'a tak wymiata na snowboardzie.
On nie gorszy.
Dajesz, Aurelia!
Wtedy właśnie Kim skończyła malować portret siostry.
Czeekolaada. ♥
Duże dzieci budują igloo.
Gotowe!
Loff. <3
Noc poślubna. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Ktoś mi umarł pod domem. o.O
Aurelia bardzo to przeżyła. :c
Kimmy lubi Nick'a, ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Aaa, zombie! Uciekamy! XD
Nienajlepsza pora na oglądanie gwiazd, muszę przyznać.
Cruz był specjalistą pogrzebowym, a mi Aurelii się to nie podobało, więc rzucił pracę.
Pogaduchy z mamusią.
Sandra postanowiła zapisać dzieciaki do szkoły z internatem.
Wzruszona.
Kimberly ulepiła swojego bałwanka.
Prezent w postaci portretu.
Maluje,
Dbamy o figurę!
No comment.
Mówiłam ci, żebyś nie jadła tych spalonych hot-dogów!
Marina ma swój portret! :)
W takich okolicznościach dowiedziała się o ciąży. :')
Lubię to zdjątko.
Trzeba powiedzieć przyszłemu tatusiowi.
Ucieszył się. XD
Tak słodko tu wyszedł. *3*
U Diamond wszystko dobrze.
Ponieważ Cruz ma Pisanie 10, to trzeba to wykorzystać. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Buu.
Artist.
Khehehe.
Straszne historie.
Kiciuś.
Wyjeżdżają do szkoły z internatem.
Ash i Nick jadą do Gimnazjum Śmigoła, a Kim do Szkoły Artystycznej LeFromage.
Zostawiła niedokończony obraz. :(
Kawka.
Piesełkowi trzeba poświęcić trochę uwagi.
Ari poszła do spa i wydała 2275 simoleonów! XD
Kim wraca, bo nie spodobało się w Szkole Artystycznej.
Śnieeg! *o*
Powitanko z mamcią.
Wowowowowowowow.
Cruz odwiedził jakąś znajomą rodziny, kociarę, która jakiś czas później umarła. :c
Na Dzień Śnieżynki podarowałam im autka.
Świąteczny nastrój.
Brzuch. <:)
Pan Bałwan się rozwalił. :(
Jedziemy autem.
Jabłko jemy.
Portret Sandry gotowy!
Rodzinka na Festiwalu Zimy. :>
Aurelia nie może jeździć, to ogląda.
Łyżwiarze.
Nie można oglądać w nieskończoność, więc budujemy igloo.
Pierwsi goście przybyli na imprezę świąteczną!
Rozdawanie prezentów trwało w najlepsze, gdy Ari zaczęła robić!
Otwieranie prezencików.
Zanim dzieci trafią do rodziców... ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Świeżo upieczona mama i jej synek, Gerard, wracają do domu! :3
No i wystarczy. XD
Już mam prawie cały materiał na kolejną część, więc git. :D
Do napisania!










































































aww ale super widzieć Aurelię w roli mamy! przepięknie wyglądała z brzuszkiem<3 z resztą teraz też mega wygląda! odmieniony cruz także *3* buzi!
OdpowiedzUsuńNienawidziłam tych mszy, grr, ale jakoś wybrnęłam z tego opętania przygotowaniami i przeżyłam bardzo duchowo te święta i naprawdę cieszę się, że spędziłam tam nawet do 3 godzin :D
OdpowiedzUsuńPiękna artystyczna rodzinka ^^ Hahahaha pochodzę sobie po basenie, który wcale nie jest wypełniony wodą, z parasolem bo nie chcę zmoknąć XD Cudowne i świąteczne wnętrze, czekam na ciąg dalszy :D